Ziarenkowy zawrót głowy- motoryka mała

Witajcie!

powoli wracamy do rzeczywistości. Jeszcze nie udało mi się wrócić do szycia ale późną nocą jak wcześniej nie padnę zdarza mi się odpalić komputer- sukces!

Dziś trochę mądrzenia się matki polki:D

Wspominałam Wam, że z zawodu jestem pedagogiem i pielęgniarką, i że czasem zdarzy mi się coś przemycić z wiedzy wyniesionej z pięknych czasów studiów 🙂

Ponieważ nasz Starszak z racji zmiany sytuacji rodzinnej teraz wymaga więcej uwagi  i zaangażowania, postanowiłam wykorzystać ten czas na rozwój jego motoryki.

Oczywiście wszystko poprzez zabawę 🙂

Bazując na podstawach psychologii rozwojowej, motoryka u człowieka dzieli się na dużą i małą.

Duża- to ogólnie cała sprawność fizyczna- bieganie, skakanie, wspinanie się.

Mała- powiedzmy, że szczegółowe czynności, jak pisanie, malowanie, chwytanie przedmiotów, zapinanie guzików.

Generalnie, żeby mała motoryka mogła się dobrze rozwijać, najpierw musi zostać osiągnięty odpowiedni rozwój motoryki dużej. Czyli nadrzędną jest jednak motoryka duża.

Ponieważ nasz Syn, wydaję mi się, że z motoryką dużą nie ma najmniejszych problemów. Biega ja nakręcony 😀 to tak, żeby go chwilę zatrzymać i samej móc posiedzieć w miejscu, wymyśliłam mu zabawę.

Bez nazwy

Do pojemniczków wsypałam to co znalazłam w kuchennych szafkach 😀

mąka, cukier, sól, bułka tarta, ryż, kasza jęczmienna, fasola, kasza manna, pestki dyni, otręby pszenne- wszystko zjadliwe i nie powinno zaszkodzić przy ewentualnej konsumpcji.

(z fasolą trzeba uważać, żeby nie znalazła się w uchu lub nosie małego delikwenta :))

Ponieważ pogoda dopisuje z całym grajdołkiem wynieśliśmy się do ogródka- odpadło sprzątanie podłogi.

SAM_4437

Młody miał zabawę, przesypywał, dopytywał co to, smakował (przydał się kubek z sokiem, bo sól nie była najlepsza)

Wracając do tej motoryki małej- synek chwytał palcami ziarenka, rozcierał mąkę, rozpoznawał struktury. To wszystko rozwijało właśnie jego zdolności motoryki małej.

SAM_4440

Przez zabawę poznał dużo nowych rzeczy a ja miałam chwilę posiedzenia w miejscu.

SAM_4451

A tak wygląda pobojowisko, zdecydowanie zabawa na dwór lub balkon 🙂

SAM_4452

Wiecie co w tym wszystkim jest najważniejsze? tak tak, można się mądrzyć, że rozwój dziecka itd. ale nie- najważniejsze jest: tadam tadam najzwyklejsze SPĘDZENIE Z DZIECKIEM CZASU i poświęceniu mu 100% UWAGI.

Myślę, że poza wszystkimi naukowymi teoriami właśnie to dla dzieci jest najistotniejsze i to jako rodzice możemy najcenniejszego dać naszym maluchom 🙂

Mam na imię Ola. Jestem żoną fantastycznego Męża i mamą dwóch najcudowniejszych Szkrabów- Michałka i Helenki 🙂
0 comments
  1. Super pomysł na rozwojową zabawę, na pewno podkradę! 😉

  2. A co to za pojemnik?

    1. w Biedronce były w okolicach świat pojemniki na ciasto z takim wkładem w środku na muffinki 🙂

  3. […] znów wspomnę o motoryce małej, pisałam już o niej tutaj, ale wszelka „dłubanina” manualna dla Malucha jest rozwojowa, więc kolejna […]

  4. Świetny pomysł na wspólne spedzenie czasu!

    Ps. Jak zobaczyłam zdjęcie z pojemnikiem wypełnionym tymi „smakołykami” to myślałam, że będzie to zabawa w stylu kopciuszka kidy to musiała mak czy co innego wybierać. 😂😂😂

    1. Haha Syn robił rózne komfiguracje z produktami 🙂

  5. Super sprawa!

  6. Ale świetne pojemniki! Super! u nas zwykle na sensorki i motorykę chodzimy gdzieś na zajęcia, a w domu bawimy się ciastoliną, pieczemy razem babrając się w mące a na Święta kupiliśmy tablicę do zabaw ćwiczących motorykę małą. Wspólnie tymi małymi łapakami staramy się ciągle coś robić! 🙂

    1. 🙂 i to najważniejsze a gdzie i jak to już druga kwestia 😉 aby „dłubać” i z najzwyklejszej takiej babraniny zwykle maluchy mają najwięcej zabawy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *