Rozbieranie orzechów- motoryka mała 2

Przyszła jesień, więcej szarych, burych i zimnych dni ale kiedy pojawi się odrobina słońca korzystamy ile się da 🙂

Ostatnio podczas słonecznego przedpołudnia zamiast tak popularnych o tej porze kasztanów, zbieraliśmy orzechy. Tak tak, będą do ciasta i sałatki albo..do zabawy 🙂

sam_5014

I znów wspomnę o motoryce małej, pisałam już o niej tutaj, ale wszelka „dłubanina” manualna dla Malucha jest rozwojowa, więc kolejna zabawa.

Tym razem w roli głównej orzechy włoskie (laskowe też mogą być, tyle, że małe i mniej bezpieczne- wyobraźnia dzieci nie zna granic).

Pierwszym elementem było zbieranie, wysypywanie, ponowne zbieranie i tak…. wieeeeeeeeeeeeele razy 🙂 ( szkoła cierpliwości dla mamy:))

sam_5016

Jak maluchy poszły spać, na szybko „ubrałam” te orzechy. Poszła w ruch najzwyklejsza folia aluminiowa, porwałam kawałki, owinęłam w nie orzechy i już. Ponieważ jestem szyjąca, mam torbę różnych ścinków, kolorowych materiałów o różnej fakturze i grubości. Użyła gumek recepturek i też owinęłam orzechy w „ubranka”.

sam_5065

Kto nie szyje, na pewno ma stare podkoszulki, ścierki i inne nie koniecznie potrzebne materiały, może pora je wykorzystać?:)

Wieczorem Synek dostał pudełko do zabawy.

sam_5055

Owszem sprzątania potem sporo, orzechy też pod meblami ale zabawa udana. Gumki recepturki stawały dzielnie opór małym paluszkom. Folia też nie dawała się łatwo rozwinąć. Więc, cel wspomagania motoryki małej osiągnięty.

sam_5053

Synuś siedział dobre pół godziny i dzielnie walczył z orzechami, które przecież sam zbierał.

sam_5063

Taka zabawa w wersji z kasztanami też jak najbardziej do zrealizowania. 🙂 To kto idzie zbierać orzechy/kasztany czy np. małe kamyczki?

Mam nadzieję, że ten wpis posłuży Ci do miłego spędzenia kilku chwil z swoim Maluchem:)

 

Mam na imię Ola. Jestem żoną fantastycznego Męża i mamą dwóch najcudowniejszych Szkrabów- Michałka i Helenki 🙂
0 comments
  1. Super! Mamy w domu tonę kasztanów, nazbierane wspólnie z córeczką. Wiem już co zrobię z nimi wieczorem 🙂 Dzięki za pomysł! Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *