Mały samochodowy komplet

Dziś Wam pokarzę udany i nie udany projekt 🙂

Plan wykorzystania tych materiałów był zupełnie inny, ale jak to zwykle bywa, projekt został odłożony na tzw. później, czyli bliżej nieokreśloną przyszłość.

Żeby jednak otrzeć łzy i nie czuć takiego całkowitego niedosytu z zupełnego niewykorzystania materiałów postanowiłam na próbę uszyć poduchy.

Jedną zwykłą, o wymiarach 40cm x 40cm, za to „oporowo” wypchaną :), drugą tzw. motylka.

Motylki u nas sprawdzają się w podróży. Ponieważ Syn często zasypia w foteliku samochodowym, podkładam mu taką poduszkę, trochę amortyzuje wstrząsy.

U młodszych dzieciaków podobno sprawdza się w wózkach, my jeszcze nie testowaliśmy, zobaczymy. W planach mam szycie również wersji dziewczęcej;)

sam_5024

A teraz obiecana wpadka..kiedy kroiłam materiał dzieciaki marudziły..mam nauczkę..

kto widzi?:)

sam_5027

Szyć jednak bezpieczniej kiedy maluchy już pójdą spać 🙂

Dla pocieszenia, Mąż stwierdził, że pojazdy jadą z górki ;D Ale co tam, uczymy się na błędach. Motylek nawet źle wykrojony nadal spełnia swoją funkcję:)

No i oczywiście moje metki, nie mogłam się powstrzymać, żeby ich nie obfotografować..

sam_5030

Mam nadzieje, że dwóch Super Gości, którzy dostali te poduchy mają frajdę 🙂

A Wam podobają się pojazdy? 🙂

Mam na imię Ola. Jestem żoną fantastycznego Męża i mamą dwóch najcudowniejszych Szkrabów- Michałka i Helenki 🙂
0 comments
  1. Nie no to już jest przesada! Ilekroć będę wchodzić na Twojego bloga będę się zachwycać? Normalnie fankę masz! 🙂 Świetny komplet! A wpadka? …że autka bokiem? 😀 Hehehe też mi wpadka, mogę taką robić w każdym projekcie, tylko żebym jakieś robiła 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *