Świąteczny wianek na drzwi

Przedstawiam Wam mój pierwszy wianek na drzwi.

Jest cały z materiału więc nie nadaje się raczej na drzwi zewnętrzne ale do przedpokoju lub na klatkę schodową sprawdzi się doskonale.

Uszyłam trzy tunele o wymiarach 10cm x 160cm i wypchałam je kulką silikonową. Dodam, że wypchałam je „oporowo” 🙂 jeśli zbyt lekko zostaną wypełnione, materiał po zapleceniu będzie się marszczył. Samo wypychanie nie jest łatwe :/ ja używałam długiego kijka, który został mi jeszcze z sowiej karuzeli, ale sprawdza się też np. łapka na muchy albo kij od storczyków 🙂

Łapiemy nitką za jeden koniec wszystkie trzy tunele, zaplatamy warkocz. Ważne, żeby na końcu dobrze przytrzymać, żeby splot się nie poluźnił i zszywamy formując okrąg. Ponieważ zrobiłam długie tunele, średnica wianka wyszła dość duża i co za tym idzie jego ciężar też jest znaczny. Po próbnym zawieszeniu, zaczął mi się robić „jajowaty’, ociągał się. Co zrobiłam? wplotłam z tyłu kawałek druta od wieszaka 🙂 Pomogło, wianek trzyma swój kształt 🙂

Prawie gotowe:)

Pozostało ozdobienie.

Kokarda. Ależ się przy niej namęczyłam..zrobienie kształtnej kokardy wcale nie jest proste :/

sam_5767

No i kwiaty.

Całkiem prosta sprawa 🙂

sam_0035

Na każdy kwiat potrzeba 5 okręgów, składamy każdy na pół, marszczymy nitką i łączymy z pozostałymi. Klejem na gorąco przytwierdziłam guziki i gotowe 🙂

sam_5771

sam_5766

Tak wygląda wianek w całej okazałości:

sam_5774

Mam nadzieję, że mój wianek się Wam podoba, jest jeszcze chwila do Świąt, więc może uszyjecie swój?

Mam na imię Ola. Jestem żoną fantastycznego Męża i mamą dwóch najcudowniejszych Szkrabów- Michałka i Helenki 🙂
0 comments
  1. Cudny pomysł i prosty do odtworzenia. Dzięki za inspirację!

  2. Ślicznie się prezentuje! Jak dla mnie bomba, bo bardzo pomysłowy i skromny, tak jak lubię 🙂

  3. Jaki piękny! Ten splot jest super!

    1. Dzięki! W prostocie siła- prosty splot:)

  4. Wow, pierwszy raz widzę taki wianek. Super wygląda!

    1. Dzięki, chwilę mu trzeba poświęcić ale efekt wart tego czasu 😉 polecam bo trudny nie jest 😉

  5. Bardzo fajny efekt! Oj to wypychanie to katorga! Pamiętam mój pierwszy i póki co jedyny raz wypychania maskotki dla Małej… 😉

    1. Dziękuję, no fakt, wypychanie nie jest łatwe ale z moimi maluchami robiłam to „na razty” więc jakoś poszło 😉

  6. Takiego jeszcze nie widziałam:) Super!

Pozostaw odpowiedź codziennoscipasja Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *