Cottonki

Od bardzo dawna podobały mi się ozdobne świecące kule.

20170319_144855

Wreszcie poszperałam i spróbowałam zrobić je sama. Kiedyś była to ozdoba dość droga więc tym bardziej stwierdziłam, że spróbuję 🙂

Teraz widziałam je w bardzo atrakcyjnych cenach. Ale jeśli zależy nam na wybranej kolorystyce pasującej np. idealnie do wnętrza to spokojnie możemy pokusić się o samodzielne wykonanie takiej ozdoby 🙂

Fachowo kule te nazywają się: cotton ball lights- świecące bawełniane kule.

Co jest nam potrzebne:

  • balony na wodę- po napompowaniu otrzymujemy okrągły kształt a nie jajowaty jak w przypadku zwykłych baonów.
  • pompkę, bo akurat te balony się bardzo ciężko pompuje
  • klej vikol
  • miseczkę
  • pędzelek
  • rękawiczki
  • kordonek, włóczkę, sznurek- coś do nawijania 😉
  • lampki led na baterie, najlepiej z przezroczysty kablem.

SAM_6246

Wykonanie jest bardzo proste, chociaż do dobrego efektu osobiście dochodziłam dość długo. Wykonałam kilka kompletów aż doszłam do wprawy 😉

Do rzeczy. W misce rozrabiamy klej z wodą, ma być dość rzadki.

Pompujemy balony o określonej wielkości, mogą być większe jednak wtedy zużyjemy więcej kordonka.

SAM_6248

Zakładamy rękawice bo klej jednak brudzi. I zaczynamy nawijanie 😉 Kordonek dość łatwo utrzymuje się na balonie, po kilku obrotach jest już dość stabilny. Gdy uznamy, że nawinęliśmy już wystarczająco dużo warstw, odcinamy końcówkę sznurka. Pędzelkiem ją podklejamy a następnie cały balonik zamaczamy dokładnie w kleju. Musi dobrze nasiąknąć.

Następnie wieszamy balonik do wyschnięcia, ponieważ zwykle robiłam to wieczorem, następnego dnia rano kule były już suche. Do przypięcia baloników świetnie sprawdza się suszarka i żabki d bielizny 😉

SAM_6257

Pozostaje nam szpilką przebić balonik, otworem usunąć jego pozostałości.

Teraz przymocowujemy lampki.

W pierwszej wersji, przyszywałam kabelek do kordonka. Niestety, przy twórczych zapędach naszego Syna, kulki odpadały:/ Po przyklejeniu kabelka z lampką w środku do kuli, klejem na gorąco- wszystko trzyma się bardzo stabilnie. I nasz mały dekorator wnętrz już nie straszny 🙂

SAM_2647

Oto kilka efektów nawijania kulek 😉

20170129_124122

1

To co ktoś ma ochotę pobawić się w kręcenie kul? Czy jednak pozostaniecie przy gotowcach?

 

Mam na imię Ola. Jestem żoną fantastycznego Męża i mamą dwóch najcudowniejszych Szkrabów- Michałka i Helenki 🙂
0 comments
  1. I to są prawdziwe świecące kule nie chińszczyzna z biedronki 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *