Sukienka w trójkąty

Wreszcie reszta materiału w trójkąty doczekała się swego przeznaczenia 🙂 W pierwszej wersji miały powstać dwie sukienki w komplecie mama i córka ale wiecie jak to z planami. Ostatecznie Córcia dostała zestaw o którym pisałam tutaj.

Zamawiając ten materiał wiedziałam, że uszyję z niego sukienkę, myślałam o sukience do karmienia z krytymi zamkami odchodzącymi od linii dekoltu ale.. zanim zebrałam się ją wykończyć to nasza droga mleczna się skończyła 🙁

Ostatecznie powstała więc sukienka zupełnie prosta, z lekko zaokrąglonym dołem. Materiał to jearsey, super się nosił latem.

Postanowiłam przetestować dość nowe pismo na rynku pt. „Szycie”

4

Ponieważ to zupełna świeżynka wybór rozmiaru musiałam dokładnie przemyśleć i wymierzyć, różnie to bywa, np. w Burdzie z założenia rozmiarówka jest zawyżona.

Wybór modelu padł na prostą sukienkę nr 8

5

Ogólnie szyło się ją dość przyjemnie, jest to bardzo prosty model więc nie stwarzał wielu problemów.

1

Skróciłam rękawy, bo jednak nosiłam ją latem. W tym modelu podobają mi się rozporki po bokach. nie są głębokie a dodają wdzięku 😉

Muszę się też pochwalić, że coraz lepiej wyglądają moje twory od wewnętrznej strony 🙂 wciąż poznajemy się z overlockiem ale idzie nam coraz sprawniej 😉

7

Patrząc na tył sukienki, można by pomyśleć  o braku zaszewek modelujących. Świadomie ich nie zrobiłam. Z racji powiedzmy szczerze, nieperfekcyjnej figury i upalnego lata, wolałam model luźny. Zdecydowanie męczyłabym się w opiętej sukience.. a tak można ukryć co trzeba 😉

3

Jedyna rzecz, która chyba mnie pokonała tym razem to podwinięcie dołu..

Trzeba umieć się też przyznać, do rzeczy, które nam nie wyszły, prawda? 😉 nie zawsze jest idealnie;) w każdym razie dół wyszedł mi tym razem średnio.. nie miałam już siły z nim walczyć więc został w takiej niedopracowanej wersji.. jedyne co mnie pociesza, to to, że mało kto widzi ten mankament i.. nie jedna sieciówkowa rzecz jest właśnie tak podwinięta..

6

Podsumowując, materia musiał odleżeć swoje ale jestem z niego zadowolona. Co do nowej gazety.. Nie mam się do czego przyczepić, ale jakoś nie podeszła mi chyba ostatecznie.. za tą cenę wydaje mi się, że jest za mały wybór modeli. Ale to może ten numer i w kolejnych będzie więcej 😉 Oby 🙂 Bo inaczej pozostanę wierna Burdzie.

Mam nadzieję, że spodobał się Wam mój wytwór, prosty ale bardzo funkcjonalny 🙂

Dziękuję, że zaglądacie;)

Mam na imię Ola. Jestem żoną fantastycznego Męża i mamą dwóch najcudowniejszych Szkrabów- Michałka i Helenki 🙂
0 comments
  1. Świetnie wykorzystana tkanina 🙂 Bardzo mi się ta sukienka podoba, aż szkoda, że pomału nie będzie się można w niej prezentować bez okrycia wierzchniego..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *