Piknikowy koszyk

Znów niedzielę spędziliśmy aktywnie 😉 ale tak serio, serio, do tej pory mam zakwasy :/ Byliśmy w lesie i urządziliśmy sobie mały rodzinny piknik 😉 Mamy tak dobrze, że wychodząc za budynki widzimy las. Wystarczy przejść jakiś kilometr i możemy cieszyć się urokiem i zapachem najprawdziwszego lasu z dala od szumu samochodów. Wszystkie fajnie tylko

Rozbieranie orzechów- motoryka mała 2

Przyszła jesień, więcej szarych, burych i zimnych dni ale kiedy pojawi się odrobina słońca korzystamy ile się da 🙂 Ostatnio podczas słonecznego przedpołudnia zamiast tak popularnych o tej porze kasztanów, zbieraliśmy orzechy. Tak tak, będą do ciasta i sałatki albo..do zabawy 🙂 I znów wspomnę o motoryce małej, pisałam już o niej tutaj, ale wszelka "dłubanina"